Pokemon Crystal Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

 Ogłoszenie 

Przenieśliśmy się na nową domenę! Zapraszamy na...
www.pokemoncrystal.wxv.pl


Ohayo!
Na forum
Dodatkowe
Współpraca
Witaj przyszły mistrzu!

Marzyłeś kiedyś, by zostać trenerem lub koordynatorem Pokemonów? Wybrać niepowtarzalnego startera z którym wyruszysz w prawdziwą podróż. Móc zdobywać nowe stworki, trenować je, by stały się championami. Na Crystalu zapewniamy takie atrakcje! Najpierw wystarczy założyć kartę postaci, a potem wybrać odpowiedniego mistrza gry, który poprowadzi Ci niezapomnianą przygodę. Dodatkowo oferujemy: Fakemony, pokazy, walki z liderami i innymi userami, konkursy z nagrodami, eventy, zagadki itp. Ale to nie wszystko, bowiem możesz także zdecydować się na granie Pokemonem! Warto wspomnieć, że poznasz tu wielu przyjaciół z różnych stron Polski. Zaproś znajomych i pozwól ponieść się na skrzydłach wyobraźni już dziś!
Poradnik:
jak zacząć grę?

Masz jakieś pytania? Pisz na PW do Daisy7.


Nasze forum...

- Powstało 23 marca 2011r.
- Pierwszą domeną był pun, a drugą aaf.
- Umożliwia posiadanie epickich Fakemonów.
- Umożliwia granie jako człowiek lub Pokemon.
- Gościło ponad 350000 odwiedzających oraz 450 osób zarejestrowanych.
Pomogą Ci

Daisy7 , Gwen Brown , Yuki
GG/Skype: D: --- / ania.daisy7, G: 38162565 / ---, Y: 35451075 / Yukiyorin
Profil: Daisy, Gwen, Yuki
Ranga: admin, junior admin, moderator, gracz


Grasz na forum? Daj coś od siebie i sam poprowadź przygody innym!
Poszukujemy nowych mistrzów gier! Zapraszamy chętnych do zgłaszania się : )


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Daisy7
2016-03-05, 11:48
Misja #004
Autor Wiadomość
Daisy7 


Karta Postaci Pokemona: przejdź
Wiek: 20
Dołączyła: 24 Maj 2014
Posty: 9322
Skąd: woj. Lubelskie
Wysłany: 2016-01-07, 16:00   Misja #004

MISJA #004
Szkolna wycieczka.



1 czerwca 1998r., Neubrandenburg. Z okazji Dnia Dziecka druga klasa z pewnej niemieckiej podstawówki wybrała się na wycieczkę do Neubrandenburg. Po kilku godzinach jazdy i zwidzenia miasta przyszła kolej na zakwaterowanie się w ośrodku turystycznym położonym na obrzeżach Neubrandenburg tuż obok jeziora Tollensesee. Jak wiadomo szkolna wycieczka to wspaniała sprawa. Wszystkie dzieciaki nie mogły się jej doczekać. Co więcej przyszykowano dla nich pewną atrakcję na wieczór. Po kolacji dzieci podzieliły się na grupy: dwie po czterech chłopców, jedna z sześcioma dziewczynkami, a następnie dostały latarki i prowizoryczne mapy okolicy z zaznaczonymi punktami, gdzie znajdują się skrytki, które mają odnaleźć. To, czy maluchy będą wracały pamięcią do tej zabawy z uśmiechami na twarzach, czy może na samo wspomnienie o niej zaczną płakać zależy od Was, drodzy strażnicy i złoczyńcy.



Przerywana linia to wydeptane ścieżki.
Czerwone punkty oznaczają miejsca, gdzie znajdują się skrytki.



A teraz tak bardziej do rzeczy...
Złoczyńcy odpisują jako pierwsi. Każdy wybiera sobie miejsce (czy to przy którymś z punktów, czy może na jakiejś trasie między nimi), w którym będzie straszył, a następnie musi opisać, jak zamierza straszyć dzieci, gdy zjawią się w jego okolicy. Nie można brać po kilka miejsc. Nie wolno nikogo mordować ani zadawać mocnego bólu! Macie na to 72h, czyli czekam do 10 stycznia br., godz: 16:00. Potem do akcji wkraczają strażnicy marzeń. Każdy z nich wybiera sobie jednego ze złoczyńców (radzę najpierw ustalić między sobą kto kogo wybierze, żeby potem kilka osób nie rzuciło się na jednego) i opisuje, jak stara się popsuć jego plany względem wystraszenia dzieci. Nie można jednak po prostu zaatakować rywala. Chodzi o to, by "zamienić" jego koszmarne pomysły w wesołe, aby dzieciaki uznały to za zabawny dowcip ze strony opiekunów. Teoretycznie ktoś mógłby uznać, że przewagę mają dobrzy, bo wiedzą, co zaplanowali ich oponenci, jednak proszę wziąć pod uwagę, iż znacznie łatwiej wystraszyć grupkę drugoklasistów, którzy włóczą się po nieznanych terenach nocą, niż wywołać u nich śmiech. Strażnicy odpisują od 10 stycznia 16:00 do 13 stycznia br., godz: 16:00.
_________________
♪ Z serii "Daisiak kaleczy": opening z Torci ʕ•ᴥ•ʔ

Karta Postaci || Przygoda || Fundacja
~ 38880$ ~
 
     
REKLAMA 
Cora-san

Karta Postaci Pokemona: przejdź
Dołączył: 07 Lip 2014
Posty: 3668
Wysłany: 2016-01-10, 14:27   

 
     
Keisuke 
Cora-san


Starter: Gastly
Profesja: trener
Profesja poboczna: hodowca
Karta Postaci: przejdź
Wiek: 21
Dołączył: 07 Lip 2014
Posty: 3668
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-01-10, 14:27   

Będąc śmiercią logicznym jest, że wybrałem kapliczkę. Mogłem zastanowić się nad krzyżem, lecz go już ktoś zaklepał, a moja lokacja nie była też wcale zła. Wszedłem w cień kapliczki i będąc tak ukryty czekam na moje małe owieczki, które muszę wystraszyć. Trochę upierdliwa robota, bo nie mogę nikogo zranić, ale cóż zrobić... Jak tylko usłyszę czyjeś kroki, powoli wychodzę z cienia okryty płaszczem, a gdy pojawiam się na powierzchni odsłaniam swoje ciało, a ruch peleryny powoduje wezwanie moich Zubatów, które krążą wokół mały owieczek, a następnie zaczynam krążyć dookoła nich śpiewając następującą kołysankę:
"Raz, Dwa - Śmierć już Cię ma
Trzy, Cztery - Zaraz w drzwi uderzy
Pięć, Sześć - Krzyż ze sobą nieś
Siedem, Osiem - Myśl o swoim losie
Dziewięć, Dziesięć - Nie dla Ciebie Sen"
I tak w kółko, a gdyby ktoś był na tyle głupi i zechciał przerwać moją zabawę to macham dookoła kosą, co napędza dodatkowego stracha u maluchów.
_________________
 
 
     
Did 


Wiek: 20
Dołączył: 24 Cze 2014
Posty: 3565
Wysłany: 2016-01-10, 14:38   

Noc to idealny czas. Las to idealne miejsce. Mara to idealna gwiazda. Kto powiedział, że złoczyńcy muszą być brutalni w straszeniu? Wystarczy trochę kreatywności, a można uczynić z tego prawdziwą sztukę! Czarnowłosa dama ma zamiar właśnie tak zrobić. Czemu? Mimo, że lubi przelewać krew i ostrą zabawę, to jednak posiada duszę artystki, którą w końcu będzie mogła uwolnić.

Akt I - "Dziewica"

Zanim Mara rozpocznie swoją sztukę, wpierw musi przygotować sobie scenę, kostium/wygląd i wcielić się rolę. Ma zamiar zagrać dziewicę opętaną przez diabła, bezsilnie próbującą przed nim uciec. Wcześniej wspomniany kostium/wygląd będzie składał się z białej, jak śnieg, zwiewnej sukienki... czerwonych, jak krew ust... czarnych, jak bezdenna dziura oczów i włosów. Może i dość standardowy ubiór/wygląd, ale nadal ma w sobie odpowiedni klimat i czar. Załatwiwszy już dwie z trzech rzeczy, pora przejść do dekoracji lasu, a raczej dodaniu mu melodyczności. W tej roli perfekcyjnie sprawdzą się kruki, które ukryte wysoko w koronach drzew, będą kruczeć.

Akt II - "UCIEKAJ!!!"

scena I
Kiedy dzieci wejdą już do lasu, Mara daje znać krukom, żeby zaczęły swój koncert, stopniowo podwyższając jego dźwięk. Wpierw prawie nie zauważalnie mają zakłócać ciszę, aż do wrzasku w kulminacyjnym momencie.
scena II
Gdy dzieci będą zbliżać się już do połowy celu drogi, Mara zaczyna przemieszczać się niezauważalnie po krzakach, by wprawić je w szelest. Doda to jeszcze bardziej mroczniejszego klimatu. (Używa do tego Teleportacji)
scena III
Tuż przed celem, Mara wybiega na ścieżkę w swoim kostiumie i z lekkimi zadrapaniami na ciele, które robi chwilę wcześniej. Oczywiście w taki sposób, żeby w niczym jej nie przeszkadzały.
- Pomocy! - krzyczy po upadku na ścieżkę. - Pomóżcie mi! To coś mnie goni! Ja chciałam tylko nazrywać jeżyn dla mamy! Nic mu nie zrobiłam! - dodaje, płacąc.
Niezależnie od tego czy dzieci jej uwierzą, czy nie, powoli zaczyna przemieniać się w ich oczach w potwora. - punkt kulminacyjny, kruki kruczą w nim najgłośniej.
- Głupia dziwka, myślała, że przede mną ucieknie! - krzyczy, będąc już pod postacią potwora. - Złapałem ją, to złapię i was, nędzne szmaty! - zwraca się do dzieci.
Po tych słowach, zaczyna przenosić się z miejsca na miejsce, strasząc dzieci w mrocznym tańcu i przy akompaniamencie kruczej melodii. Oczywiście nie pozwala żadnemu uciec z lasu, zanim nie przestraszą się na dobre. W końcu dostali przedstawienie, więc muszą czymś za nie zapłacić. Szkoda, że zapłatą jest ich wrzask i strach.
_________________
 
     
Gwen Brown 
Uszanowanko :)


Starter: Dragonair
Profesja: trener
Profesja poboczna: uzdrowiciel
Karta Postaci: przejdź
Karta Postaci Pokemona: przejdź
Wiek: 24
Dołączyła: 24 Cze 2014
Posty: 4703
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2016-01-10, 15:03   

Kontra atak ścianką! xD Ale za to nie musisz brać pod uwagę wszystkich moich kontr-taktyk z drugiej części ;P

Kolejne zadanie od Pana Cieni. Tym razem także trzeba było postraszyć jakąś gówniażerię. Ale w tym wypadku okoliczności przyrody były jakby bardziej sprzyjające, niż wtedy na placyku w Sydney. Dzieciarnia była mała, w obcym miejscu, z dala od rodziców i w dodatku ganiały po nocy w ramach jakiejś zabawy. To się aż samo prosi o wykorzystanie!
Po przestudiowaniu okolicy i skonsultowaniu się z resztą ekipy Złych, wybrałam sobie swój rewir na tę noc. Były to pola, ze szczególnym naciskiem na okolice krzyża- akurat pomiędzy lasem, a jakimś budynkiem, chyba ośrodkiem wypoczynkowym. Poza tym wiedziałam, że w tej okolicy znajdują się aż trzy punkty, do których będzie pielgrzymować dzieciarnia- we wspomnianym już lesie, przy krzyżu i budynku. Lokalizacja wręcz świetna, nie ma takiej siły, aby małoletni mnie omijali- ba, sami do mnie przyjdą.
Mój plan wyglądał nad podziw prosto. Najpierw porozstawiałam wilczki w taki sposób, żeby dzieciaki (skąd by nie szły) zostały przez nie potem otoczone. Z początku kazałam im tylko krążyć nie za blisko i groźnie powarkiwać. Ot taka leciutka atmosfera grozy- ciemno wszędzie, słychać, że coś się skrada, że warczy, ale nic nie widać. Ponieważ wilczki krążą wokół grupki, nie ma mowy o przedwczesnej ucieczce dzieciaków. Potem poza warczeniem dochodzi wycie. Najlepiej z różnych punktów. Im bliżej do mojej bazy w postaci okolic krzyża, tym ciaśniej wilczki krążą. W końcu pora na kolejny krok. Ogień. Najpierw delikatnie- lekko uchylone pyski w których widać płomienny poblask, płomyczki pełgające po ich futrze, no i w konsekwencji "świecące" w ciemnościach ślepia. Oczywiście wilczki poza "świeceniem" dalej warczą i wyją. A kiedy dzieciarnia będzie już przy krzyżu wkraczam ja. Przeobrażona w wilkołaka raptownie wskakuję na krzyż i wyję niczym upiór. Od tej pory zadzieje się taki horror, że klękajcie narody. Pouczyłam moje wilki, że mają traktować dzieciaki jak zwierzynę łowną. Dosłownie i w przenośni. Pilnuję tylko aby nikt nie został pożarty czy upieczony, ale jakieś pojedyncze ugryzienie czy drapnięcie pazurami tylko podsyci panikę dzieciaków. To już nie będzie tylko zwykłe straszenie, jak wtedy na placyku w Sydney. To będzie scena z horroru, gdzie bynajmniej ja i moje wilczki nie będziemy jakimiś wymysłami chorego umysłu, tylko jak najbardziej realnymi bestiami żądnymi krwi. Będziemy gonić, zagradzać drogę płomieniami (no, to akurat Houndoomy), kłapnąć zębami tuż przy tyłku przerażonego pacholęcia, możemy podrzeć pazurami jakąś sukieneczkę czy inne porteczki... I gonić, gonić, gonić. Wprost do lasu, gdzie kryła się moja sojuszniczka. Albo w zasadzie gdziekolwiek, byle nie w stronę budynku- jeszcze się pochowają i nie będzie kogo straszyć. Zależnie w którą stronę będzie wygodniej. W każdym razie ostatecznie tylko zaganiamy dzieciaki w którąś stronę- potem wracamy na swój rewir. Tak czy inaczej na czele moich wilków prowadzę upiorne łowy. Wyję jak potępieniec, tak jak i one walę pazurami na prawo i lewo, robię jakieś gwałtowne wyskoki. W świetle ognia moich wilczków, w nocy, w obcym miejscu i kompletnie same takiej gonitwy to te dzieciaki na długo nie zapomną.

***


Ale, ale nie ma głupich- wiem, że prawie na pewno przyplącze się jakiś strażnik, aby pokrzyżować moje plany. Trudno zgadnąć na kogo popadnie, ale ta wilczyca tanio skóry nie sprzeda. Odpowiednio przygotowałam siebie i swoich wilczych kompanów na każdą ewentualność- po poprzednich zadaniach miałam okazję poznać swego wroga i czym dysponuje. A raczej wrogów. Teraz wystarczyło tylko poczekać kto mnie zaszczyci obecnością... Na pewno jednak nikt, ale to nikt nie weźmie nas z zaskoczenia. Wszak mój węch czy słuch na to nie pozwoli. Poza tym mam jeszcze cztery inne czułe nosy oraz cztery pary uszu do pomocy. Jestem pewna, że dam radę wyczuć zagrożenie w postaci strażnika.

1. Na Dzwoneczka:

Miałam już z nią do czynienia, więc najbardziej wiem czego się po niej spodziewać. Może próbować świecić skrzydełkami, aby nas oślepić. Wtedy wystarczy zamknąć oczy i polegać na pozostałych zmysłach. Fakt, nie będzie to jakoś wybitnie wygodne, ale jak najbardziej wykonalne. Jest też jej szabelka, ale nie oszukujmy się- równie dobrze mógł nas kąsać komar, rzecz uciążliwa, ale kompletnie do zignorowania. Wróżka potrafi też naśladować głosy. Aby uniknąć tego, że niechcący naśle na mnie moich własnych podopiecznych, lub wyda jakieś polecenie całkiem od czapy, omówiłam wcześniej w moimi wilczkami kilka jednorazowych sygnałów. Dzięki temu ja dalej będę mieć nad nimi kontrolę, a wróżka nawet jeśli skopiuje któryś z sygnałów, będzie musiała liczyć się z ewentualnością, że wilki zwyczajnie ją zignorują. Dodatkowo przekazałam jako takie dowództwo Wolfiemu, nad pozostałymi z grupy, tak na wszelki wypadek... Jest jej magiczny pył, możliwe, że obsypie nim dzieciaki i ulecą w siną dal. Jeśli nie będzie widać innej, pielgrzymującej pod krzyż grupki dzieci, tymi, które wróżka obsypie pyłem nawet nie będę zaprzątać sobie głowy. Mała jest, nie rozdwoi się- nie może jednocześnie pilnować kilku grupek dzieciarni. Jeśli jednak nikogo nie będzie na horyzoncie, pogonimy ich trochę, ja poskaczę, spróbuję jakiegoś malucha pochwycić, moje wilczki postraszą towarzystwo płomieniami buchającymi w górę...

2. Na Winda:

Pan wiaterek. No, tu sprawa jest łatwa i trudna zarazem. Strażnik będzie próbował nas zdmuchnąć. No, tylko my niekoniecznie będziemy mu na to pozwalać. Najpierw poproszę wilczki, aby spróbowały go wcześniej "zająć" swoimi atakami. Wtedy mogłabym wkroczyć ja- ucapić pana wiaterka za nogi i przeszkadzać mu tak długo jak to możliwe, a wilczki niech robią swoje i straszą dzieciaki. A właśnie, żeby nas nie zwiał tak od razu, kiedy będziemy na ziemi, korzystamy wszyscy (tak, wilczki też) ze swoich pazurków i staramy się jakoś utrzymać na ziemi. Aczkolwiek jeśli naśle na nas wiatr huraganowy to nie będzie to tak łatwe. Ale hej- z drugiej strony sroga wichura, którą mógłby nas potraktować raczej nie uszczęśliwi dzieciaków, których potencjalnie ma bronić.

3. Na Tasogare:

Pani Nocy i Gwiazd, no nie powiem miałaby całkiem niezłe warunki do działania. Z nią też miałam już do czynienia i wiem, że potrafi sobie zniknąć. To akurat nie problem, zważywszy na nasze zmysły. Może lewitować i wyprowadzać ataki z góry. Cóż, trzeba będzie się żwawiej przemieszczać i próbować ataków z wyskoku. Potrafi też "oślepić" czymś w rodzaju ciemnej sfery. Hm, tu też trzeba będzie zdać się na zmysły. Co jeszcze? Ciska rozmaitymi promieniami, trzeba będzie ją uważnie obserwować i nasłuchiwać czy coś nie leci we mnie czy wilczki. Tu akurat pomoże tylko w porę wykonany unik. Podejrzewam, że jakby ją złapać i przygwoździć do ziemi całym ciężarem, a wataha zajęłaby się dzieciakami, byłaby jakaś szansa, aby zakończyć tę misję sukcesem. Przy strażniczce działam ja i Wolfie- reszta zajmuje się dzieciakami.

4. Na Night Sabera:

Czyli rycerz Jedi. Dość problematyczny, wiedziałam, że potrafi wpływać na umysły innych. W takim wypadku wataha musiałaby się trzymać z daleka, coby im nie zrobił prania mózgów i na mnie nie napuścił. Najwyżej niech tam sobie wyją czy coś. W każdym razie z daleka od rycerzyka. Co jeszcze? Był skoczny, miał to swoje ostrze, a także coś w stylu telekinezy. Upierdliwe dość. Będę musiała postawić na swoją skoczność i szybkość, próbować go jakoś zachodzić od tyłu, obalić... Cokolwiek. Wydawać by się mogło, że wtedy straszenie dzieci trafi szlag, ale... cóż, bohater naparzający się z krwiożerczą bestią? Wydaje się pasjonujące, ale jednak co bardziej płochliwe dzieciaki mogą się bać. Zwłaszcza w momentach, kiedy to ja odnosiłabym, nawet krótkotrwałą, przewagę nad przeciwnikiem.

5. Na Mirę:

Strażniczka specjalizująca się w wodzie i jej stanach skupienia. Musimy być gotowi na wszystko- od smrodu mokrego futra po zmoczeniu, po zasłony z pary (co raczej w nocy wiele jej się nie przyda) na lodzie kończąc. Z pomocą Wolfiego będziemy próbować ją osaczyć, pozostałe robią swoje, czyli straszą dzieci. A my we dwoje krążymy, próbujemy atakować czy to pazurami, czy też zębami. W razie gdyby nas zmroziła, Wolfie ma swoje płomienie, ja mogę próbować siły, ewentualnie przywołać go, by i mnie rozmroził. Strażniczka może też próbować tworzyć z wody jakieś zasłony. No ale, woda to woda, idzie przez nią przeskoczyć i jakoś się przedostać. Innymi słowy w tym wypadku stawiałabym bardziej na ataki w kontakcie.

6. Na Lightypop:

Może latać i działać światłem. Czyli trzeba spodziewać się ataków z góry oraz np. prób oślepienia. Czyli znowu jedziemy na pozostałych zmysłach i uważamy na oczęta. Z pomocą Wolfie'go próbuję ją złapać i jakoś przytrzymać tak, aby nie przeszkadzała nam w zadaniu. Reszta zajmuje się dzieciarnią.

7. Na Yui:

Następna wróżka. Ta jednak poza lataniem, potrafi też zadziałać coś z ogniem lub czymś w rodzaju lian. Pierwszym mnie najwyżej osmali, a Houndoomy mogą kontrować swoim ogniem. W drugim wystarczy jak nie ogień to pazury albo zęby. Tak jak przy większości strażników, staram się ją złapać i jakoś unieruchomić. Pomaga mi Wolfie, reszta gania przy dzieciakach.


A i jakby ktoś się czepiał: pojedyncze ukąszenie lub drapnięcie to nie jest "mordowanie i zadawanie mocnego bólu". Prosiłabym mieć to na uwadze ;P
_________________
Karta Postaci|Bank|Box|Trofea|Dolary|Jeziorko|Kopalnia|Ogródek|Poke-KP
Ostatnio zmieniony przez Gwen Brown 2016-01-10, 15:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Cruss 


Dołączył: 24 Cze 2014
Posty: 54
Wysłany: 2016-01-10, 15:18   

Moja metoda działania jest prosta, dzięki temu ograniczę ilość jej słabych punktów i tego co może mi nie wyjść (albo nie chciało mi się pisać tyle co reszta, niepotrzebne skreślić). Po prostu chowam się w jakimś mało widocznym miejscu obok stajni, czekając na przechodzącą grupę dzieci. W odpowiednim momencie, zamieniając się w croca, zaczynam bawić się ze smarkaczami w berka gryzionego :). Nie mogę zrobić im znacznej krzywdy, ale lekko poobijać chyba już tak. Zresztą, sam widok wielkiego, humanoidalnego krokodyla, który szarżuje w twoją stronę w środku nocy, to chyba trochę za dużo jak dla dzieciaka.
_________________
 
     
Księciu 
FIRST OF ALL, BITCH...


Starter: Gengar
Profesja: trener
Profesja poboczna: hodowca
Karta Postaci: przejdź
Karta Postaci Pokemona: przejdź
Wiek: 24
Dołączył: 30 Wrz 2014
Posty: 971
Skąd: Kraków
Wysłany: 2016-01-10, 15:25   

Stajnia i stodoła to miejsce, w którym Złota Strzała czuła się względnie dobrze - i nawet nie chodzi o tutejszy zapach, tylko o fakt, że połowa jej duszy należy do wolnych i majestatycznych istot jakimi są konie. Teraz jednak jakakolwiek iskra radości jest od razu zduszona tym, że została tu wysłana przymusowo przez jej obecnego dowódcę.
Jak Słońce może czynić zło, kiedy samo w sobie jest zwiastunem światła? Od kilku wieków Złota zadaje sobie to pytanie wewnątrz siebie, gdy za każdym razem wysyłana jest jako straszydło do różnych stron świata by straszyć niewinne i biedne dzieci.
Mrok wykorzystywał jej bezwzględność i brak emocji, a także fakt związania jej zaklęciem przywołującym; Złota Strzała bowiem jest stworzeniem eterycznym i ulotnym, jest awatarem i wizerunkiem wolności jaką jest Słońce. Wizerunkiem, który został uwięziony w pazurach zła.
Jej drużyna niemal skazana jest na porażkę, bowiem dobro zawsze wygrywa, a zło - w tym ona - zostaje unicestwione i poskromione.
Komenda: Eksterminacja
Nie miała skrupułów. Nigdy nie zastanawiała się nad swoim życiem i tak było również w tym wypadku. Stojąc z naprężoną cięciwą i strzałą gotową do wystrzelenia jest gotowa zabić każdego, kto wejdzie do stajni. Poleje się krew. Lśniąca strzała przebijająca ludzkie korpusy na widoku innym jest niczym kard z horroru. A o to nam właśnie chodzi.
_________________
 
     
Kail 
Leń

Starter: Noibat
Profesja: trener
Profesja poboczna: hodowca
Karta Postaci: przejdź
Wiek: 25
Dołączył: 17 Lis 2015
Posty: 210
Skąd: Tarnów
Wysłany: 2016-01-10, 15:29   

Postanowiłem zająć się Kutrami. Dużo wody dookoła więc środowisko mi sprzyja w razie potrzeby. W sumie to jedyne do czego się nadaje to zadawanie bólu i zabijanie. Straszakiem jestem marnym, ale cóż... Spróbujemy.

Zacznijmy od czegoś prostego... Przeszedłem się po okolicy dokładnie studiując topografie terenu. Będzie mi to potrzebne do efektywnego rozłożenia pułapek. Niestety, z wielkim bólem serca muszę zrezygnować przynajmniej na jakiś czas ze swoich ulubionych zapadni, kolców i naostrzonych pali wyskakujących z podłogi. Co się odwlecze to nie uciecze, odbije sobie to na obrońcach światłości kiedyś. Pora wrócić do korzeni. Rozkładam przeźróczyste żyłki w strategicznych miejscach, tak aby dzieci przewracające się na nich aktywowały moją umiejętność wywoływania bólu.

Teraz pora zadbać o defensywę. Dzięki dokładnemu zbadaniu terenu zdołałem wytypować wszystkie wejścia z których mogliby skorzystać słudzy dobra i tworzę tam zapadnie pełne na elektryzowanych kolców. Nie żebym miał ochotę ich zabić czy coś. Przecież można im sprawić umiarkowany ból prawda? Przecież żaden z nich nie umrze od takiej ilości obrażeń. :evil: Przy okazji staram się tak ustawić żeby móc w każdej chwili użyć naładowanej prądem wody jako tarczy i miecza jednocześnie. Powinno się udać to jest przecież super przewodnik.

Na koniec przechodzę do budowania nastroju. Jest noc więc czemu mam nie skorzystać z burzy. To bardzo dobre połączenie. Ciemno, wszędzie się będzie błyskać, więc dzieci powinny wpaść w panikę. Przecież noc potęguje poczucie zagrożenia i strachu. Ludzie zawsze boją się tego czego nie rozumieją. Jeśli dzieciaki będą odporne to będę strzelał piorunami z rąk obok nich aby je wystraszyć.

To wszystko powinno przynieść odpowiedni skutek
_________________
Karta Postaci

Box

Bank
 
 
     
Yuki 


Wiek: 21
Dołączyła: 24 Cze 2014
Posty: 3110
Ostrzeżeń:
 1/5/6
Wysłany: 2016-01-10, 15:55   

*Wyskakuje przy kapliczce i straszy dzieci roślinami z tyłka wziętymi. Muchołapki wyrastają sobie z ziemi tak nagła, a całą okolice zarastają pnącza, które przy okazji chronią Matkę Naturę przed wszystkim, co się da.*
_________________
 
  :
     
Daisy7 


Karta Postaci Pokemona: przejdź
Wiek: 20
Dołączyła: 24 Maj 2014
Posty: 9322
Skąd: woj. Lubelskie
Wysłany: 2016-01-10, 16:05   

Do Strażników Marzeń:
Wasze ułatwienie w tym etapie polega na tym, że wiecie, jaki złoczyńca gdzie się znajduje i dodatkowo na podstawie wcześniejszych misji kojarzycie, jakie kto ma zdolności. Nie możecie jednak pisać typowej kontry na odpis rywala, ponieważ dzieje się to tak jakby w tym samym czasie, a nie przewidzicie dokładnych planów oponenta na dany moment. Dozwolone jest "gdybanie", tzn. "jeśli mój przeciwnik użyje X, zamierza cośtam, a jeśli zacznie robić Y, to ja cośtam2", ale ma to być rzeczywiście branie pod uwagę wszelkich możliwości, a nie napisane pod odpis przeciwnika. No podsumowując, jak zobaczę, że jest pod wroga dany post to pupa blada xD

Przypominam, że czas macie do 13 stycznia br., godz: 16:00.
_________________
♪ Z serii "Daisiak kaleczy": opening z Torci ʕ•ᴥ•ʔ

Karta Postaci || Przygoda || Fundacja
~ 38880$ ~
 
     
Allie 
Łopatalogicznie


Starter: Zorua
Profesja: koordynator
Profesja poboczna: ewolucjonista
Karta Postaci: przejdź
Wiek: 19
Dołączyła: 29 Lis 2015
Posty: 113
Wysłany: 2016-01-13, 13:40   

Mi przypadło do udziału party wraz z ogromnym krokodylem. Nice. Jednak każdego można pokonać, jeśli się tylko wie jak. Pierwsze co robię, to wykopuję spory dół. Jak? Po pierwsze w stajni na pewno znajdują się jakieś narzędzia, a jeśli nie, to ze kamieni czy kawałków wędzideł też można coś na szybko wymyślić. Jeśli już znajdę łopatę, posypuję ją magicznym pyłem i staje się lekka jak piórko, po czym zaczynam kopać. Podejrzewam, że tu czynniki przyrody działają na moją korzyść, gdyż ziemia jest raczej rozmokła i rozgnieciona przez końskie kopyta. Kopię go w pobliżu trasy, którą będą przechodziły dzieci. Mój wróg posiada dwie formy, więc zacznijmy od tej ludzkiej. Postaram się go zaskoczyć, co będzie dość trudne, sypnąć magicznym pyłem prosto na miecz i wyrwać mu go z ręki. Moja szabelka niewiele mu zrobi, ale poirytować zawsze można co, plus świecenie skrzydełkami po oczach daje całkiem niezły zestaw, go rozzłości i zdezorientuje, więc będę mogła dowieść go do pułapki. Jeśli to nie zadziała, to używam żyłki, albo jakieś liny, (ją też raczej można znaleźć w stajni) by opleść mu nogi i wywrócić. Na jego krokodylą formę mam niestety mniejszy wpływ, jednak też przy użyciu świecących skrzydeł dałabym radę doprowadzić go dołu. W tej formie na pewno jest powolniejszy od małej i zwinnej wróżki. Jeśli to nie zadziała, to mogę spróbować spłoszyć konie i pokierować je prosto na niego, oczywiście wcześniej powypuszczałam je z boksów. Wracając do dzieci, to staram się je poprowadzić, za pomocą świecących skrzydeł w bezpiecznej odległości od potwora i pułapek i naprowadzić na właściwą ścieżkę. Jednak jakby wszystko poszło źle, biorę maluchy i sypie je magicznym pyłem, po czym przenoszę poza zasięg chłopaka, a dalszą drogę oświetlam im za pomocą magicznych skrzydeł.
_________________
 
     
Dante Aligieri 
You Have Failed This City


Starter: Charmander
Profesja: trener
Profesja poboczna: ewolucjonista
Wiek: 24
Dołączył: 10 Wrz 2015
Posty: 443
Ostrzeżeń:
 1/5/6
Wysłany: 2016-01-13, 15:38   

Wiedziałem co mój przeciwnik, Żniwiarz chciał uczynić. Cóż, obrałem dość specyficzny styl działania. Zmieniłem przed akcją swój strój. Po przebraniu się w Ów wdzianko szybko pojawiłem się na ulicach. Połowa mojego planu była gotowa. Teraz tylko zebrać ekipę, widząc jakiś przypadkowych ludzi wpłynąłem na ich osobowość swoja moca by podążały. Idąc już ze spora grupą osób zatrzymałem dodatkowo trzy patrolę policji robiąc to samo co z wcześniej spotkanymi ludźmi. Wówczas wszyscy nadeszli z dwóch stron a ja przebrany w mój EPICKI strój i bez broni zacząłem tańczyć i moca zmusiłem innych, można by powiedzieć że spodowałem że chcą tańczyć. Ktoś też przyniósł Beatboxa, z niego leciało TO
- They call me Cuban Pete. I'm the king of the rumba beat.
When I play the maracas I go chick-chicky-boom, chick-chicky boom
Yessir, I'm Cuban Pete. I'm the craze of my native street.
When I start to dance, everything goes chick-chicky-boom, chick-chicky boom!
- Po czym odrzuciłem mój sprzęt muzyczny, MARAKASY!. Wówczas zacząłem tańczyć wokół słupa i z kobietkami

- The senoritas they sing and they swing with terampero-
It's very nice, so full of spice.
And when they dance in they bring a happy ring that era keros-
Singin' a song, all the day long.
So if you like the beat, take a lesson from Cuban Pete
And I'll teach you to chick-chicky-boom, chick-chicky-boom.
- Sam podszedłem do Źniwiarza i złapałem go za jedną rękę a druga objąłem w pasie

- He's really a modest guy, although he's the hottest guy
In Havana, in havana.
-tańczyłem z nim czy mu sie to podoba czy nie, następne zakręciłem nim w kółko i wskoczyłem do reszsty ludzi na dziki taniec! Ludzie w tle
- Si, sinorita I know that you would like to chicky-boom-chick
It's very nice, so full of spice.
I'll place my hand on your hip, and if you will just give me your hand
Then we shall try - just you and I. I-yi-yi!
So if you like the beat, take a lesson from Cuban Pete
And I'll teach you chick-chicky-boom, chick-chicky-boom, chick-chicky-boom
- Wówczas zacżałem dalej dziko tańczyć a pod koniec po wężyku w którym zaprosiłem dzieciaki do tańca przesunąłem się po ziemi
- Shake Your Booty, Daddy, Wow!
See ya!
_________________
 
 
     
Mirajane 


Starter: Charmander
Profesja: trener
Profesja poboczna: ewolucjonista
Karta Postaci: przejdź
Karta Postaci Pokemona: przejdź
Dołączyła: 03 Lis 2015
Posty: 196
Wysłany: 2016-01-13, 15:50   

Pojawiam się za Yuki i zamrażam jej osłonę z roślin więc jest zamknięta. Dzięki czemu mam ją z głowy. Przez to, ze rośliny nie mają już swojej Pani to są totalnie bezbronne. Wysysam z kilku z nich wodę i tworzę kilka zwierzaczków, które łaszą się do dzieci. Dzięki temu nie mogą się poczuć zagrożone. Po chwili tworzę koniki, które biorą dzieci na grzbiet i zaczynają truchtać razem z nimi na grzbietach. Kiedy już zaczynają się cieszyć zdejmuje ich mocą wody z koników i odstawiam na ziemi i pojawiają się kwiaty, które mają ręce i twarze. Kilka z nich ma instrumenty muzyczne. Uśmiechają się i grają na nich. Słychać tą muzykę. Sama zaś zaczynam tańczyć.
_________________
KP
 
     
Daisy7 


Karta Postaci Pokemona: przejdź
Wiek: 20
Dołączyła: 24 Maj 2014
Posty: 9322
Skąd: woj. Lubelskie
Wysłany: 2016-01-14, 10:45   

Drużyna Złych wygrywa!
Uzasadnienie: W misji odpisali wszyscy złoczyńcy, natomiast ze strażników marzeń aktywne były tylko 3 osoby, więc nawet gdyby ta cała trójka wygrała to i tak przegrywają za cztery osoby, które nie odpisały ;-;

Ze względu na to misja piąta jest zbędna, bo źli prowadzą już z przewagą dwóch sukcesów.

Osoby, które nie odpisały ani w 3, ani w 4 misji zostają zdyskwalifikowane, a są to:
- Elphias
- Aiko
Obydwoje nie dostają nagrody i nie otrzymują zwrotu zaliczki :c

EVENT ZWYCIĘŻAJĄ ZŁOCZYŃCY!


Nagrody dam potem albo jutro (albo pojutrze ;x), bo czas nagli, a nie będzie to zwykła kasa czy RC, więc trzeba trochę nad tym posiedzieć i pomyśleć *^*

GRATULACJE dla zwycięzców, a przede wszystkim dla wszystkich, którzy dotrwali do końca bez względu na to, w której byli drużynie ;*
_________________
♪ Z serii "Daisiak kaleczy": opening z Torci ʕ•ᴥ•ʔ

Karta Postaci || Przygoda || Fundacja
~ 38880$ ~
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandblue created by spleen modified v0.2 by warna

| | Darmowe fora | Reklama

Daisy7 (administrator)
ania.daisy7

Gwen Brown (administrator)
38162565

Yuki (grafik)
35451075
Yukiyorin

Did (grafik)
44021735
Otaku helper
www.OtakuHelper.pl - Nie buforuj! Pobieraj!

WAW Pokemon

Yousei

SNM
SnM

PokeSerwis

Hentai Island

Dragon Ball Alternate World
Dragon Ball Alternate World

Tin Tower

Darkest Night

Czarodzieje

Mystic Falls
Mystic Falls

Wishmaker

Undertale

Digimon Quartz

Poke Tail

Jadore Dior

Spesogenesis

Horizon

Seven Kingdoms

Bangarang

Dysharmonia

Arcadias

Deireadh

SPQR

Dzikie Psy

Uru'bean

Lords of Brevort

Death City

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Zombie is coming

FT Path Magician

Wolvex

Phantasmagoria

Ninja Clan Wars

Wilki 94

Mortis

Wishtown

Valoran
Valoran

Fairy Tail New Generation

Antyris

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

The Avengers

Virus

Riverdale High School

Marudersi

Bottled Stars

Death City

Draco Dormiens

Ninja Gaiden
Ninja Gaiden PBF

Epoka Nordlingów

Pokemon Eternal

Era Bleacha

Król Lew PBF
Król Lew



Design by Did, Yuki & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Wszystkie prawa zastrzeżone./All rights reserved. Copyright 2014 by Daisy7.
Pokemon Crystal launched 2011-03-23.